<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>elektryk | Fifty Up</title>
	<atom:link href="https://50up.pl/tag/elektryk/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://50up.pl</link>
	<description>Kolejna witryna oparta na WordPressie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 16 Dec 2021 11:07:18 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Samochód elektryczny – co o tym sądzić?</title>
		<link>https://50up.pl/samochod-elektryczny-co-o-tym-sadzic/</link>
					<comments>https://50up.pl/samochod-elektryczny-co-o-tym-sadzic/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Dec 2019 14:00:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Motoryzacja]]></category>
		<category><![CDATA[eco]]></category>
		<category><![CDATA[eco car]]></category>
		<category><![CDATA[elektromobilność]]></category>
		<category><![CDATA[elektryczne]]></category>
		<category><![CDATA[elektryk]]></category>
		<category><![CDATA[hybryda]]></category>
		<category><![CDATA[lpg]]></category>
		<category><![CDATA[samochód elektryczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://50up.pl/?p=799</guid>

					<description><![CDATA[<p>Słyszymy przeróżne opinie na temat samochodów elektrycznych, od skrajnych na temat psucia motoryzacji po opinie elektroentuzjastów. A jaka jest rzeczywistość?</p>
The post <a href="https://50up.pl/samochod-elektryczny-co-o-tym-sadzic/">Samochód elektryczny – co o tym sądzić?</a> first appeared on <a href="https://50up.pl">Fifty Up</a>.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2 class="wp-block-heading">Od dawna często słyszymy przeróżne opinie na temat
samochodów elektrycznych, od skrajnych mówiących na temat „psucia” motoryzacji
przez „jakieś wynalazki” po opinie elektroentuzjastów często wręcz atakujących
klasycznych miłośników spalinówek.

A jaka jest rzeczywistość? 



</h2>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1000" height="1000" src="https://50up.pl/wp-content/uploads/2019/12/pexels-photo-86993-1.jpg" alt="" class="wp-image-816" srcset="https://50up.pl/wp-content/uploads/2019/12/pexels-photo-86993-1.jpg 1000w, https://50up.pl/wp-content/uploads/2019/12/pexels-photo-86993-1-150x150.jpg 150w, https://50up.pl/wp-content/uploads/2019/12/pexels-photo-86993-1-360x360.jpg 360w, https://50up.pl/wp-content/uploads/2019/12/pexels-photo-86993-1-768x768.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><figcaption>Foto: Pexels</figcaption></figure></div>



<p>Otóż zacznę od banału, czyli żeby wypowiadać się na jakiś temat najlepiej samemu zebrać kilka informacji, bez nadmiernego karmienia się cudzymi opiniami. Wiem jedno, elektryki to temat rzeka. Można o tym rozmawiać godzinami, dniami, miesiącami, a i tak ciągle będziemy odkrywać nowe fakty. Sam przekonałem się o tym, odwiedzając ostatnie targi Warsaw Motor Show 2019. Mimo, że od wydarzenia upłynęło już trochę czasu, to ciągle mnie coś zaskakuje…a spędziłem na targach dwa dni i podjąłem rozmowy z ludźmi z branży (mówię tu samochodach elektrycznych i hybrydowych typu plug- in).</p>



<p>Ale do rzeczy.  Na początek podzielę się swoimi spostrzeżeniami w tym temacie. Do tej pory nie byłem elektroentuzjastą, ale ostatnie doświadczenia, pogłębiana wieczorami wiedza i odkryte fakty zmieniły moje podejście do tego tematu. Przedstawiam więc moje podsumowanie &nbsp;i odpowiedzi na najczęstsze pytania. Dla potrzeb tego materiału elektrycznym samochodem będziemy nazywać również hybrydy typu Plug-in (i tylko takie). Zaczynamy!</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Po co mi samochód elektryczny?</strong></h2>



<ul><li>Duża cześć z nas posiada więcej niż jeden samochód. Naprawdę warto przynajmniej jeden z nich zamienić na elektryczny. Nie od razu porywajmy się na nowy samochód (no, chyba że mamy nadmiar gotówki), żeby potestować nową technologię. <br> W więc po co? Bo jak zaczniemy go używać to odkryjemy, że największym atutem tego rozwiązania jest ogromna oszczędność jazdy na prądzie w porównaniu do &nbsp;eksploatacji „spalinowca”. </li><li>Argument ekologiczności to moim zdaniem efekt uboczny. Ale jakże miło będzie, jeśli dołożymy cegiełkę do ratowania naszej Planety, a na pewno oczyszczenia atmosfery wokół nas. Brawo My!</li><li>Codzienne wypady po zakupy, czy dojazd do pracy naszym „drugim” samochodem to z reguły krótkie odcinki – do kilku, kilkunastu kilometrów. Wierzcie mi, że nasze benzyniaki czy ropniaczki na tych odcinkach spalają nieraz 2 razy więcej paliwa niż katalogowe wartości producenta . Elektryczne samochody nie różnicują „spalania”.</li><li>Dla posiadaczy modnej ostatnio fotowoltaiki posiadanie samochodu elektrycznego to korzyść nieoceniona. Nadmiar wyprodukowanej energii spożytkujemy na napędzanie naszego samochodu zamiast odsprzedawać ją z dużą stratą&nbsp; do dostawcy prądu. Nic bardziej nie przemawia do nas jak argument czegoś za przysłowiowy grosz .</li></ul>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Czy elektryk to nie fanaberia dla bogatych snobów?</strong></h2>



<ul><li>Owszem, nowe samochody elektryczne to niemały wydatek. Tylko czy wszyscy nasi sąsiedzi maja nowe samochody spalinowe? Oczywiście, że nie! Każdy ma to na co go stać. Rynek elektryków z „drugiej ręki” się rozrasta, tylko trzeba troszeczkę więcej trudu, by znaleźć coś dla siebie. Na targach Warsaw Motor Show spotkałem egzemplarz Forda C-Max Hybrid Plug-in z 2017 roku z przebiegiem 20.000 km za 71 tys. zł (pojazd z USA). Czy to dużo? Niewiele więcej od spalinowego C-max!</li><li>Zawsze elektryczne samochody kojarzą nam się głównie z marka Tesla. Tak, są drogie. Jednak środowisko Tesli to zupełnie inny temat, o czym na pewno kiedyś napiszę. Użytkownicy Tesli to na dzień dzisiejszy uprzywilejowana grupa użytkowników. Nic nie ma za darmo!</li><li>Samochody elektryczne to nowy trend. Kto pamięta początki&nbsp; zasilania naszych samochodów gazem LPG w latach 90-tych? Sam jeździłem jako młody kierowca Polonezem z „gazem”. Takich samochodów było kilkanaście w promieni kilkunastu, kilkudziesięciu kilometrów. Ale wszyscy zazdrościli, że 100 km tym Poldkiem pokonuję za kilka razy mniejszą kwotę niż czystym benzyniakiem lub dieslem. A efektem ubocznym również był fakt mniejszego zatruwania powietrza wokół.</li></ul>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Co ze stacjami ładowania? Przecież nigdy nie dojadę tam, gdzie chcę i bez stresu.</strong></h2>



<ul><li>I tu znów odwołam się analogicznie do sytuacji samochodów na gaz w latach 90-tych. Było ich tyle samo, co teraz stacji ładowania elektryków – w dużych miastach więcej, w małych mniej – ale wierzcie mi, że tak samo się ich szukało wtedy, jak teraz. Choć teraz technologia i wszechobecne smartfony ułatwiają nam to nieporównywalnie. </li><li>Z biegiem lat, im więcej „zagazowanych” pojazdów tym więcej stacji zasilania się pojawiało. Im więcej elektryków tym więcej ładowarek. Ta zależność jest stara jak świat i to się nie zmieni. Tylko my, nowi użytkownicy mamy moc sprawczą. Kropla drąży skałę, rzec by można.</li><li> Ostatnio czytałem artykuł jednego z żurnalistów motoryzacyjnych – przejechał przez Polskę samochodem czysto elektrycznym (z teoretycznym zasięgiem 280 km) z gór nad morze. I dał radę! Świat się tak szybko zmienia drodzy,&nbsp;tuż obok nas&#8230; </li></ul>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" width="1000" height="750" src="https://50up.pl/wp-content/uploads/2019/12/pexels-photo-2480315.jpg" alt="" class="wp-image-829" srcset="https://50up.pl/wp-content/uploads/2019/12/pexels-photo-2480315.jpg 1000w, https://50up.pl/wp-content/uploads/2019/12/pexels-photo-2480315-360x270.jpg 360w, https://50up.pl/wp-content/uploads/2019/12/pexels-photo-2480315-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><figcaption>Foto: Pexels</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>No i wreszcie, czy to się nie psuje? Ile kosztują naprawy?</strong></h2>



<ul><li>Niejednokrotnie słyszeliśmy o kosmicznych kosztach hybryd i elektrycznych. Nawet 30 tys. zł za wymianę baterii! Czy to prawda? Owszem, nikt nie będzie tu kręcił, że takich cen nie ma. Tylko diabeł tkwi jak zwykle w szczegółach. Wymiany baterii w ASO potrafią tyle kosztować, tylko, że ile jest przypadków takich wymian w ASO? Nie będę strzelał danymi, bo nie widziałem jeszcze, abyś ktoś zrobił takie zestawienie. &nbsp;Rozmawiałem natomiast z ludźmi, którzy w Warszawie zajmują się regeneracją baterii . Koszt regeneracji w popularnych modelach hybryd waha się już od 1500 zł do 3500-4500 zł. Wszystko zależy od tego jak bardzo padła już bateria. Tylko jak nie serwisujemy dobrze naszych spalinowców to naprawy w popularnych modelach, czy to w dieslach czy benzynach, mogą sięgać nawet 15 -20 tys. zł . Znam to z doświadczeń chociażby moich kolegów, na szczęście nie swoich.</li><li>Jest natomiast coś, o czym nikt nie mówi. Samochody elektryczne nie posiadają wielu skomplikowanych i awaryjnych podzespołów, w porównaniu do spalinowych! W rzeczywistości wisi tylko nad nami widmo naprawy tych „nieszczęsnych, drogich baterii”. To oczywiście temat, który wymaga osobnych rzetelnych informacji, do którego wrócę wkrótce. &nbsp;Na ten moment mogę tylko zanęcić faktem braku powszechnie psującego się rozrusznika w jakimkolwiek samochodzie z napisem „hybrid” lub „e-”</li></ul>



<p class="has-text-align-left">Podsumowując, jak widzicie na temat „elektromobilności”&nbsp;można pisać i . &nbsp;Nie wciskam nikomu potrzeby posiadania „elektryka” ale warto rozważyć chociażby posiadanie hybrydy, nawet tej klasycznej, nie ładowalnej. Tylko wtedy efekt oszczędności będzie znikomy, ale zawsze jakiś. A najbardziej opornym polecam choćby zakup odkrycia osobistego – Hondy Insight. Samochód, który „wspomagany” jest tylko małym silnikiem elektrycznym, bez wyłączania silnika spalinowego. Zobaczycie wtedy, jak długo można jeździć na klockach i tarczach hamulcowych, że nie zepsuje się Wam rozrusznik, oszczędzicie kilka litrów na jeździe po mieście itp. Napęd Hondy czyli tak zwanym IMA też omówię w następnym artykule.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="alignright is-resized"><img decoding="async" src="https://50up.pl/wp-content/uploads/2019/12/pexels-photo-1090932-768x1024.jpg" alt="" class="wp-image-819" width="255" height="340" srcset="https://50up.pl/wp-content/uploads/2019/12/pexels-photo-1090932-768x1024.jpg 768w, https://50up.pl/wp-content/uploads/2019/12/pexels-photo-1090932-360x480.jpg 360w, https://50up.pl/wp-content/uploads/2019/12/pexels-photo-1090932.jpg 1000w" sizes="(max-width: 255px) 100vw, 255px" /><figcaption>Foto: Pexels</figcaption></figure></div>



<p><br><br><br>Powodzenia w samodzielnym odkrywaniu elektryków, ale napewno nie metodą „wszystkie samochody na F to szrot”.&nbsp;<br>&nbsp; </p>



<p><br>Tomek – Wasz nowy przewodnik po motoryzacji .</p>The post <a href="https://50up.pl/samochod-elektryczny-co-o-tym-sadzic/">Samochód elektryczny – co o tym sądzić?</a> first appeared on <a href="https://50up.pl">Fifty Up</a>.]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://50up.pl/samochod-elektryczny-co-o-tym-sadzic/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
