<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>roleski | Fifty Up</title>
	<atom:link href="https://50up.pl/tag/roleski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://50up.pl</link>
	<description>Kolejna witryna oparta na WordPressie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 22 Apr 2021 14:58:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Historia jednego sosu z USA</title>
		<link>https://50up.pl/historia-jednego-sosu-z-usa/</link>
					<comments>https://50up.pl/historia-jednego-sosu-z-usa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Anna]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Apr 2021 13:42:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[cezar]]></category>
		<category><![CDATA[madero]]></category>
		<category><![CDATA[roleski]]></category>
		<category><![CDATA[sos]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://50up.pl/?p=3276</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sklepowy sos do sałaty to okrucieństwo dla kulinarnego smakosza. Ale jest taki jeden gotowy sos, który lubię mieć w lodówce.</p>
The post <a href="https://50up.pl/historia-jednego-sosu-z-usa/">Historia jednego sosu z USA</a> first appeared on <a href="https://50up.pl">Fifty Up</a>.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2 class="wp-block-heading"><strong>Sklepowy sos do sałaty to okrucieństwo dla kulinarnego smakosza. Ale jest taki jeden gotowy sos, który lubię mieć w lodówce.</strong></h2>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1300" height="975" src="https://50up.pl/wp-content/uploads/2021/04/sezar-e1619097510960-1300x975.jpeg" alt="" class="wp-image-3277" srcset="https://50up.pl/wp-content/uploads/2021/04/sezar-e1619097510960-1300x975.jpeg 1300w, https://50up.pl/wp-content/uploads/2021/04/sezar-e1619097510960-360x270.jpeg 360w, https://50up.pl/wp-content/uploads/2021/04/sezar-e1619097510960-768x576.jpeg 768w, https://50up.pl/wp-content/uploads/2021/04/sezar-e1619097510960.jpeg 1333w" sizes="(max-width: 1300px) 100vw, 1300px" /><figcaption><em>Pexels</em></figcaption></figure></div>



<p>Dla każdego kucharza, czy osoby pasjonującej się gotowaniem we własnej kuchni, lubiącej gotować zgodnie ze sztuką kulinarną, używanie gotowego sklepowego sosu do sałaty to okrucieństwo i rzecz nie do przyjęcia. I ja to szanuję, gdyż sama rzadko sięgam po półprodukty. Ale jest taki jeden <strong>sos</strong>, który lubię mieć pod ręką. Kupiony i postawiony w lodówce na czas awaryjny – sos do sałaty Cezar.  </p>



<p>Akurat zaczyna się sezon na sałaty, tak długo przez wszystkich wyczekiwany. Stąd też i moje zainteresowanie sałatowymi sosami wróciło na wokandę w codziennej rzeczywistości kuchennej.</p>



<p><strong>Sałata Cezar</strong> to popularne na całym świecie danie, zwłaszcza w Ameryce. Tajemnicą smaku jest świeża krucha sałata rzymska, dobrej jakości parmezan i oczywiście biały sos.</p>



<p>Wersji przepisów na domowy sos cezar jest kilkanaście. Ten klasyczny to surowe żółtko, oliwa, sardynki anchovies, czosnek, sól, pieprz, ocet winny, sok z cytryny, sos Worcestershire. Natomiast przepis &#8222;na szybko&#8221; to dodatek majonezu zamiast żółtka i oliwy. Za to przepis &#8222;najszybciej&#8221; &#8211; to po prostu gotowy sos ze sklepu. I tu zaczyna się moja historia&#8230;</p>



<p>Będąc w USA, najczęściej zamawianym przeze mnie daniem w barach i restauracjach jest właśnie sałata Cezar. Podawana na dużych talerzach, jak to w USA, świetnie orzeźwia w upalny dzień i jednocześnie syci za sprawą dodatku grzanek i kurczaka. No i ten biały bogaty sos!</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1300" height="731" src="https://50up.pl/wp-content/uploads/2021/04/sosy-1300x731.jpg" alt="" class="wp-image-3278" srcset="https://50up.pl/wp-content/uploads/2021/04/sosy-1300x731.jpg 1300w, https://50up.pl/wp-content/uploads/2021/04/sosy-360x203.jpg 360w, https://50up.pl/wp-content/uploads/2021/04/sosy-768x432.jpg 768w, https://50up.pl/wp-content/uploads/2021/04/sosy-1536x864.jpg 1536w, https://50up.pl/wp-content/uploads/2021/04/sosy-2048x1152.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1300px) 100vw, 1300px" /><figcaption><em>Selekcja setek sosów do sałat w USA, w tym kilkadziesiąt sosów Cezar</em></figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Amerykańska kultura sosu</strong></h2>



<p>Po piętnastu, a może dwudziestu talerzach, które wylizałam do czysta w przeciągu miesiąca zorientowałam się, że za każdym razem sos jest taki sam –  owszem bardzo dobry, ale podejrzanie wystandaryzowany w smaku. Wiedziałam jedno, to nie był sos robiony przez kucharza. </p>



<p>Jak się potem dowiedziałam, był to gotowy sos, jakiego Amerykanie używają nie tylko w restauracjach, ale także w domach.  Sos cezar można kupić tam w kilkunastu rodzajach w każdym supermarkecie. Wybór przywraca o zawrót głowy.</p>



<p>W amerykańskim domu, w którym mieszkałam gotowy sos cezar też zawsze był w lodówce. Zaczęłam więc go smakować. To było to!</p>



<p>Niestety, po powrocie do Polski nie było najmniejszej szansy taki sam sos kupić w kraju, nad czym od ponad 8 lat ubolewałam. Kto mnie zna wie, że tak było. </p>



<figure class="wp-block-embed-youtube aligncenter wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe title="Setki sosów do sałat w amerykańskiej sklepowej półce" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/Nidd-XbP0_E?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe>
</div><figcaption><em>Kategoria sosów na półce w Rhode Island, USA</em></figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Sos w walizce z Anchorage do  Warszawy</strong></h2>



<p>Przy kolejnych powrotach z USA, rzecz nie do pomyślenia, ale zabierałam ze sobą w walizce dwie butelki ulubionego sosu do Polski.&nbsp;Ostatnia taka partia przyleciała ze mną „pod pachą” obok suszonego łosia, aż z Alaski! Tak, sama w to nie wierzę. W dodatku jedna butelka się rozlała…</p>



<p>Po ośmiu latach mojej sosowo ubogiej
egzystencji w Polsce, nagle jest! Gotowy sos cezar stoi na polskiej półce
sklepowej. W Biedronce!</p>



<p>Zaznaczę od razu, że <strong>nie jest to artykuł sponsorowany</strong> (można to łatwo zweryfikować). A wszystkie sosy zakupiłam samodzielnie, kierowana chęcią podzielenia się moim odkryciem. Być może ktoś ma ten sam problem i utkwił w poszukiwaniach swojego gotowego sosu do sałaty Cezar? Śpieszę z pomocą i informacją, że w godzinie pośpiechu ten sos doskonale podbije smak sałaty, nie tylko cezarowej.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="828" height="620" src="https://50up.pl/wp-content/uploads/2021/04/176269007_2715660388558460_5822609058949618543_n.jpg" alt="" class="wp-image-3279" srcset="https://50up.pl/wp-content/uploads/2021/04/176269007_2715660388558460_5822609058949618543_n.jpg 828w, https://50up.pl/wp-content/uploads/2021/04/176269007_2715660388558460_5822609058949618543_n-360x270.jpg 360w, https://50up.pl/wp-content/uploads/2021/04/176269007_2715660388558460_5822609058949618543_n-768x575.jpg 768w" sizes="(max-width: 828px) 100vw, 828px" /><figcaption>Sos cezar w towarzystwie sosu sezamowego marki Madero, producenta Roleski</figcaption></figure></div>



<p>I tak jestem po drugiej butelce sosu <strong>Madero</strong>, wyprodukowanym przez firmę <strong>Roleski</strong> dla sieci <strong>Biedronka</strong>. Mogę więc uznać oficjalnie, że sos przetestowałam. Jednocześnie czuję się uwolniona od psychicznej i fizycznej konieczności transportowania sosu zza oceanu. I za to przede wszystkim dziękuję wszystkim zaangażowanym w projekt gotowych sosów, które skromnie wyczekują swej chwały za jedyne, uwaga, 3,90 zł. I ja tę chwałę pierwsza Wam oznajmiam.</p>



<p>A ponieważ odkrycia chodzą parami, to jest jeszcze drugi sos &#8211; sezamowy. Sos ten objawiony mi został jakieś 1,5 roku temu, wraz z innymi sosami do pizzy, na towarzyskiej imprezie u przyjaciół. Wówczas jeszcze jako sos sezamowy marki Roleski w dość niewygodnej butelce. W nowej wersji Madero to wciąż ten sam świetny smak, który zasługuje na osobny artykuł. Ale go nie napiszę, bo wtedy nikt już nie uwierzy, że ja tak z siebie sama. Powiem zatem krótko, sos sezamowy zmieni Wasz świat na lepszy. </p>



<p>Smacznego!</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Jedna z historii głosi, że po raz pierwszy oryginalną sałatę Cezar przygotował włoski kucharz Caesar Cardini w Stanach Zjednoczonych. Przepis opracował przypadkiem w swojej restauracji i było to podobno 4 lipca 1924 roku, w Dzień Niepodległości. W kuchni brakowało składników, a zaczęło przybywać gości. Kucharz więc zaczął improwizować i serwować sałatę z dodatkiem tego, co akurat pozostało w kuchni pod ręką czyli sałaty, grzanek, prostego sosu i parmezanu. Goście byli zachwyceni.</p></blockquote>The post <a href="https://50up.pl/historia-jednego-sosu-z-usa/">Historia jednego sosu z USA</a> first appeared on <a href="https://50up.pl">Fifty Up</a>.]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://50up.pl/historia-jednego-sosu-z-usa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
